• To była szkoła, to były czasy!

  • To była szkoła, to były czasy!

  • To była szkoła, to były czasy!

  • To była szkoła, to były czasy!

  • To była szkoła, to były czasy!

Energetyk-Elektronik

To była szkoła, to były czasy!

Zamawianie biuletynu

Włącz swój javascript, aby przesłać ten formularz

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 
brzezanska_maria.jpg Nauczane przedmioty: miernictwo elektryczne, podstawy elektrotechniki, urządzenia elektryczne
Wykształcenie: wyższe
Tytuł: inżynier
Odeszła od nas: 28 marca 1997 r.
Ksywka: Erika, Eryka

 

brzezanska_maria_1.jpg - 16.28 KB

Maria Brzeżańska należy do najbardziej rozpoznawalnych nauczycieli "Energetyka-Elektronika". Przyszła do naszej szkoły w roku 1963, jako nauczyciel przedmiotów zawodowych i od tej pory związała z nią swe losy aż do emerytury. Z zawodu inżynier elektryk, co na początku lat 60. XX w. stanowiło jeszcze sporą rzadkość. Przez kilkadziesiąt lat uczyła m.in. podstaw elektrotechniki, urządzeń elektrycznych, miernictwa elektrycznego i sieci elektroenergetycznych. Była wychowawczynią sześciu klas.

 

Trudno Jej osobę ująć jednoznacznie. Z jednej strony realistka, stąpająca po twardym gruncie - z drugiej strony - po latach, niespodziewanie dla otoczenia - objawiła się jako natura wrażliwa, poetycka, która w swej twórczości zawarła wiele ciepła i przemyśleń. A strumień jej poezji, często ze śląskim nalotem, wypłynął nagle i niespodziewanie. Może spłynął na Nią z wiosną, wiatrem, słońcem i deszczem? Może wraz z jakimś uczuciem? W szkole nosiła wdzięczne i niebywale popularne przezwisko "Erika". Młodzież często nie znała Jej prawdziwego imienia - Maria. Nie wiadomo, kto i kiedy nadał Jej ten pseudonim. Może  dlatego, że wtenczas raczej rzadkością był inż. elektryk - kobieta. A może przez Jej prostolinijność, nieustępliwość w swoich przekonaniach, nietolerancję dla leniuchów i nierobów?
Jej prawdziwe zasady, nieprzejednane wymagania uczciwości i prawdy a przy tym konsekwencja (czasem nawet zbytnia) czasem powodowała odruch buntu wśród młodzieży. Ale po latach wychowankowie docenili Jej racje i zalety konsekwencji postępowania. Zawsze głęboko religijna, marzyła o pielgrzymce do Matki Boskiej z Medjugorie w Chorwacji. Nie doczekała...

Piotr Wach Vd 1975 napisał:

O ile pamiętam, to przezwisko wiąże się nieodłącznie ze skórzanym płaszczem, w którym zazwyczaj przychodziła do szkoły. Podobny nosiła bohaterka serialu "Stawka większa niż życie" - Hauptman SS - ERIKA. A co do imienia... to właśnie w naszej klasie (Vd) śpiewano jej na lekcjach znany przebój: Mario! jak wyglądasz nocą, jak w dzień?... Wiesz, noszę jeszcze ten PŁASZCZ! Była bardzo opanowana i nawet nie reagowała na te złośliwości z naszej strony.

Krzysztof Woźniak Va 1975 napisał:

Osobne zjawisko stanowi postać i pseudonim prof. Marii Brzeżańskiej, mojej zacnej wychowawczyni. Zarówno jedno i drugie wymyka się jednoznacznym ocenom. Sam przydomek „Eryka” i jego pochodzenie ginie niemalże w pomroce historii. Nie jest jednak prawdą, jakoby wziął się od haupsturmführera SS (Hauptmann był w Wehrmachcie)  Eriki ze „Stawki większej niż życie” chociażby z tej przyczyny, że istniał zanim serial ten, a wcześniej teatr, został wyemitowany na antenie TV. Poza tym wśród sporej rzeszy postaci z owego widowiska żadnej „Eriki” się nie dopatrzyłem.

Według mnie Pani Maria zawdzięcza swój osobliwy (a zarazem najpopularniejszy w szkole!) przydomek niemieckiemu szpiegowi – agentce Erice Stumpf, jednej z pary głównych bohaterów kilkuodcinkowej sztuki „Pocztówka z Buenos Aires” nadawanej w Teatrze Sensacji TV, bodaj w roku 1964. Pozostaje natomiast zagadką, dlaczego?

 

Henryk Cebulla Va 1967 nadesłał:

Bardzo podoba mi się wypowiedź kol. Woźniaka na temat pseudonimów i przezwisk nadawanych nauczycielom przez uczniów.

Jednym z fenomenów jest na pewno ERIKA, czyli prof. Maria Brzeżańska. Byłem jednym (tj. moja klasa i klasy równoległe) z jej pierwszych uczniów w roku 1963.

W roku 1964 tzn. w czasie, gdy telewizja emitowała podobno serial "Pocztówka z Buenos Aires", inż. Maria Brzeżańska była już nazywana przez wszystkich ERIKĄ. Wynika to m.in. z notatek, które w tym okresie prowadziłem. Jej przezwisko występuje obok takich osób, jak WIERUSZ, DZIADEK, JASIU, JOGI, BABCIA, GENERAŁ lub SZEWC.

Wydaje się, że źródła jej przezwiska należy szukać gdzie indziej. W końcu lat pięćdziesiątych i na początku lat sześćdziesiątych najpowszechniejszym środkiem masowego przekazu było radio. W radiu tez nadawano niezliczoną ilość słuchowisk z okazji agresji hitlerowskich Niemiec na ten, lub inny "bratni" kraj lub też z okresu walki konspiracyjnej.

 Klasyczną sceną w tych słuchowiskach była ta, gdy grupa konspiratorów omawiała jakiś plan, a za oknem słychać było śpiew maszerujących żołnierzy niemieckich, śpiewających popularną piosenkę marszową, której refren kończył się słowami: "...a ona nazywa się Erika" - wszystko to przy akompaniamencie łomotu butów żołnierskich, lub też rzadziej - łoskotu gąsienic czołgowych.

Melodię ze słyszenia znał każdy, słów nikt. W uszach pozostawała tylko ta "Erika".
I od niej, sądzę, wzięło się to przezwisko inż. Marii Brzeżańskiej. Dlaczego właśnie ERIKA? Nie wiem. Kto ją tak ochrzcił? Też nie wiem. Ważne jest tylko, że we wspomnieniach jej uczniów żyje ciągle jako bardzo dobry pedagog.

 

Barbara Biskup napisała:

Znalazłam w swoim albumie zdjęcie Marysi Brzeżańskiej, wykonane w grudniu w roku 1995. Nie wiem, czy ktokolwiek ma Jej „ostatnie” zdjęcie. Chyba nie. Ja się z nią przyjaźniłam, a więc i częściej w różnych okolicznościach się z nią spotykałam. Ze wspólnego spotkania zostało nam już tylko zdjęcie, bo przecież już się w tym miejscu…… nie spotkamy.

Pozdrawiam serdecznie
Barbara Biskup
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

b_150_100_16777215_00_images_nauczyciele_rozne_brzezanska_maria.jpg

Od lewej: Maria Brzeżańska, Teresa Robak, Barbara Drohomirecka-Biskup

Miejsce oraz data  pochowania śp. Marii Brzeżańskiej:

Lokalizacja: Ruda Śląska-Wirek, ul. Magdziorza 31

Odeszła od nas: 28 marca 1997 r.

 

b_150_100_16777215_00_images_groby_nauczycieli_brzezanska_brzezanska_1.jpg
b_150_100_16777215_00_images_groby_nauczycieli_brzezanska_brzezanska_2.jpg
b_150_100_16777215_00_images_groby_nauczycieli_brzezanska_brzezanska_3.jpg

Komentarze obsługiwane przez CComment