• To była szkoła, to były czasy!

  • To była szkoła, to były czasy!

  • To była szkoła, to były czasy!

  • To była szkoła, to były czasy!

  • To była szkoła, to były czasy!

Energetyk-Elektronik

To była szkoła, to były czasy!

Zamawianie biuletynu

Włącz swój javascript, aby przesłać ten formularz

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
lidowski_aleksander.jpg - 2.02 KB  Nauczane przedmioty: rysunek techniczny
Wykształcenie: wyższe
Tytuł: inżynier
Lata pracy:
Ksywka: 
Inne:
Charakterystyka:

lidowski_aleksander_1.jpg - 9.76 KBRozpoczął pracę w szkole niemal od samego początku jej istnienia. Był nauczycielem rysunku technicznego. W okresie gdy szkoła liczyła zaledwie 6 klas, czyli w drugim roku jej działalności, jeszcze w budynku przy ulicy Dworcowej, zorganizował i urządził pierwszą i jedyną pracownię rysunku technicznego, taką z prawdziwego zdarzenia. W pięknej, bardzo dużej sali na ostatnim piętrze, z dobrym oświetleniem, wspaniałym wyposażeniem - specjalne stoły kreślarskie z odpowiednimi taboretami, różnego rodzaju plansze i rysunki. Po przeprowadzce na ul. Katowicką, pracownia ta straciła na ważności, aż z czasem znikła całkowicie. Lidowski był wytrawnym turystą i nie było prawie wycieczki bez jego udziału. Był także zapalonym fotografikiem. Bardzo wiele jego zdjęć znajduje się w kronice szkolnej. W latach sześćdziesiątych odszedł ze szkolnictwa do NOT-u w Zabrzu. Jednak nadal często utrzymywał kontakt ze szkołą.

                Elżbieta Sochacka 

Więcej o nauczycielu:

 
Co piszą uczniowie:
 

Prof. Lidowski.
Mało tu komentarzy, a ja Temu człowiekowi zawdzięczam to, że nauczył mnie rysunku technicznego. 2 lata rysunku u Lidowskiego to chyba 10 lat u innego wykładowcy tego przedmiotu (może mała przesada). Będąc już na studiach technicznych, gdzie przez 5 lat też miałem do czynienia z rysunkami, zrozumiałem, że wiedza nabyta u Niego przewyższa nawet o "dwie klasy" poziom na uczelni. Na ćwiczeniach z rysunku, czy maszyn, ja oddawałem swoje prace po 15 minutach, a inni kreślili po 2, 3 godziny i to z miernym skutkiem. Grzecznościowo pomagałem innym i w efekcie na ćwiczeniach kreśliłem nie jeden rysunek, a kilka. Ale jak do tego doszło?
Pierwsza lekcja u Profesora Lidowskiego to nauka TEMPEROWANIA OŁÓWKA. Perfekcyjne przygotowanie przyborów kreślarskich. Linijki musiały być w idealnym stanie. Wszystkie rodzaje HB, szpice, papiery ścierne, przyborniki kreślarskie, grafiony, pompki do tuszu itp. Najmniejsze odstępstwo od tych wymogów to kara. Tradycyjnie arkusz lub dwa pismem technicznym (oczywiście w domu). Przez te kary to nawet zmieniłem swój charakter pisma z bazgrołów na "prawie" pismo techniczne. I do dzisiaj tak piszę odręcznie.
W pracy czytanie rysunku technicznego było dla mnie tak proste jak czytanie gazety. I to wszystko zawdzięczam Profesorowi Lidowskiemu.
Na koniec smutna refleksja:
Dzisiaj kalki, bristole, grafiony, tusze, pismo techniczne poszło do lamusa. Wiadomo KOMPUTERY, programy graficzne. One myślą za człowieka i same za niego "malują"
Jan Dziedzic Vb 1963

Prof. A. Lidowskiemu zawdzięczam zrozumienie geometrii wykreślnej, która była katorgą na studiach dla większości studentów. Na zajęcia z rysunku technicznego przyniósł walizę z rzutniami i powbijał w nią linie, które za pomocą latarki rzutował na poszczególne rzutnie. Ten jeden wykład doprowadził, iż zrozumiałem sens podstaw geometrii wykreślnej co mi się przydało, gdyż prowadziłem zajęcia w Politechnice Warszawskiej nie tylko z przedmiotów specjalistycznych ale także z rysunku technicznego i geometrii wykreślnej.

Stanisław Stachowicz Va 1966, wychowawca: E.Makula/B.Wieruszewski

Jeżeli znasz więcej szczegółów dotyczących w/w nauczyciela, masz ciekawą historyjkę związaną z tą osobą, jakieś szczególne przeżycia lub sytuacje to napisz do nas!! Może masz jakieś fotografie lub inne materiały gdzie występuje w/w nauczyciel przyślij nam! Umieścimy to na tej stronie. Na pewno inni chętnie się z tym zapoznają. Przyczynisz się do uatrakcyjnienia "Naszej witryny" absolwentów Elektronika i Energetyka w Bytomiu.
 Miejsce oraz data  pochowania śp. Aleksandra Lidowskiego:

Lokalizacja: Bytom, ul. Powstańców Śląskich

Odszedł od Nas: 15 grudnia 1992

 b_150_100_16777215_00_images_groby_nauczycieli_lidowski_lidowski_1.jpg
 b_150_100_16777215_00_images_groby_nauczycieli_lidowski_lidowski_2.jpg
 b_150_100_16777215_00_images_groby_nauczycieli_lidowski_lidowski_3.jpg

Komentarze obsługiwane przez CComment