foto1
Spotkanie w Niemczech
foto1
Spotkanie w Niemczech
foto1
Wycieczka do Chin
foto1
Dubaj - Diabelski młyn
foto1
DeepSpot - Dubaj
Jako zarejestrowany na naszej stronie absolwentów, możesz tutaj założyć sobie bloga, rodzaj strony internetowej zawierającej odrębne, zazwyczaj uporządkowane chronologicznie wpisy. Zawierające osobiste przemyślenia, uwagi, spostrzeżenia, komentarze, rysunki, nagrania (audio i wideo) - przedstawiające w ten sposób światopogląd autora. Blogi mają też wiele innych zastosowań: mogą być używane jako wortale poświęcone określonej tematyce. Read More...

Zamawianie biuletynu

Włącz swój javascript, aby przesłać ten formularz

Ocena użytkowników: 3 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

mini2Wracam swymi myślami na Majorkę, na tą sprzed trzydziestu kilku  lat. Były to moje pierwsze wakacje na tej wyspie. Czerwcowy dzień, samolot ląduje na tafli lotniska, które nie posiadało wówczas drugiego pasa startowego, a terminale nie były tak wspaniale rozbudowane jak obecnie. Tylko mała hala służąca jako punkt odpraw i przylotu. Przecież teraz to lotnisko jest nowoczesne i ogromne, chociaż już wówczas widziałem, że jest w rozbudowie.

 

ma 30

Nowy budynek terminalu otwarto w 1997 roku, a wówczas był rok 1992.
Teraz z hali odpraw można dostać się na piętro ze strefą odlotów, gdzie znajdują się pokoje internetowe. Biura linii lotniczych znajdują się również na piętrze, natomiast strefa przylotów mieści się na parterze. Naprzeciw terminalu pasażerskiego znajduje się duży parking wielopoziomowy.

ma 29

Ale wówczas...  Pamiętam jak szukałem autobusu, który zabrał mnie do Cala Millor na wybrzeżu wschodnim. Bo autobusów czekających na turystów już wówczas było wiele, chociaż to teraz dopiero ruch turystyczny na wyspie jest ogromny.
Nie, nie jechaliśmy autostradą, tylko stosunkowo wąskimi drogami, a potem już bardzo wąskimi, bo wówczas autostrad na Majorce nie było. Z okna autobusu widziałem wiatraki, tak charakterystyczne dla Majorki, widziałem także po świeżym deszczu czerwoną ziemię. Tak - czerwoną ziemię. Mnie to uderzyło, bo gleba po deszczu była naprawdę czerwona.

ma 38ma 26

Kierowcy autobusów to prawdziwi mistrzowie - jak oni mieścili się w tych wąskich uliczkach! A w Monacar, w środku miasta, gdy kierowca na skrzyżowaniu ulic robił zakręt 90 stopni, to nie mogłem wyjść z podziwu, jak on się zmieścił. Zakręcając, dosłownie dotykał prawie do ściany budynku, a autobus nie był odrapany.
Urokliwe stare miasta i wioski zaraz mnie urzekły. Piękne plaże i słońce!
Ale już niedługo wybrałem się wypożyczonym samochodem na zwiedzanie wyspy.

ma 25

Alcudia, wizyta w Ermicie. Dawna pustelnia pustelnika Arnau Gota, który mieszkał w jaskini na zboczu wzgórza pod koniec XIV wieku. W 1403 r. ówczesny biskup Palmy polecił wznieść tam pierwszą ermitowską budowlę. Sanktuarium zostało  zbudowane w 1678 roku i nazwane na cześć figury Maryi, która została znaleziona przez pasterza w XIII wieku, Dziewicą z La Victòria. W XVI wieku w klasztorze mieszkały karmelitanki. Na terenie kompleksu wraz z kaplicą znajduje się obecnie restauracja z tarasem widokowym oraz niewielki hotel. Nieliczne niegdyś cele klasztorne stały się dwunastoma pokojami gościnnymi. A potem zobaczysz panoramiczny widok ze szczytu Talaia d'Alcúdia.
Szeroka leśna droga prowadzi przez las do podnóża szczytu Talaia d'Alcúdia. Stąd droga pnie się w górę, częściowo po artystycznie wytyczonych ścieżkach, częściowo w dość zagmatwanym terenie, gdzie drogę wskazują... kopce. Po stromym podejściu, po około 20 minutach, dociera się do grani, na której oznakowany jest szczyt Talaia d'Alcúdia (450 m). Panoramiczny widok stamtąd jest fenomenalny. Możesz zobaczyć park przyrody s'Albufera, centralną równinę Pla, klasztorną górę Randa, półwysep Formentor, długie plaże zatok Alcúdia i Pollença oraz Serra de Tramuntana ze szczytami Puig Tomir, Puig de Massanella i Puig Major. Przy dobrej widoczności można nawet dostrzec sąsiednią wyspę Minorkę.

ma 24ma 22

Wieża strażnicza na Talaia d'Alcúdia, zbudowana w 1567 roku była kiedyś ważnym ogniwem w majorkańskim systemie ostrzegania przed wrogimi atakami z morza. W czasie wojny domowej (1936-1939) reżim Franco wykorzystał jej uprzywilejowaną pozycję, a także zbudował tutaj punkt obserwacyjny. Na fundamencie ruin strażnicy stoi teraz filar geodezyjny. Poniżej znajduje się XVII-wieczna chata, która niegdyś służyła jako mieszkanie dla strażników. Na szczycie znajduje się też blaszana chata, która w odpowiedniej porze roku służy jako przeciwpożarowy punkt obserwacyjny. To tam, w tym pięknym miejscu, uważaj na dzikie kozy – nie boją się już ludzi i ukradną wszystko, co tylko wpadnie im w łapy. Na Majorce żyje na wolności od 20 000 do 35 000 kóz, wiele z nich na półwyspie La Victòria. Kozy rozmnażały się gwałtownie od końca lat 90., zagrażając rodzimym gatunkom roślin, ponieważ zjadają młode pędy, a tym samym powodują czasami duże szkody we florze.

 ma 36

Dwa zbiorniki wodne Cúber i CúberGorg Blau w górach Serra de Tramuntana, z których woda wpływa do rurociągów miasta Palma, są stosunkowo dobrze wypełnione. To poziom wody w tych zbiornikach jest ważny dla gospodarki wodą.

W latach dziewięćdziesiątych u wybrzeża Majorki stał zawsze statek-cysterna, do którego dowożono wodę z lądu stałego.
„Cabo Prior” był zacumowany przy zachodnim molo w porcie Palma. Tankowiec ten służył jako magazyn pośredni dla wody Ebro przywiezionej z Tarragony statkiem „Móstoles”. Teraz jest już niepotrzebny.

ma 27ma 28

Kiedyś do nawodnienia pól i wsi używano tylko studni napędzanych wiatrakami. Wiatraki służyły także do napędzania młynów.

Teraz  oczyszczone ścieki w wielu miejscach, także na przykład z hoteli w Cala Millor są przechowywane w zbiorniku o pojemności 40 000 metrów sześciennych, dzięki czemu mogą być odprowadzane na pola i pola golfowe. Gdy Majorka pęka w szwach, to zużywa się znacznie więcej cennej wody. Kiedy jest gorąco, często zdarza się, że turyści biorą prysznic dwa razy dziennie. Zrozumiałe, że nie chcesz rezygnować z luksusu dobrze zaopatrzonego basenu, w końcu nie masz tylu wakacji w roku. Wówczas podczas suszy na wyspach uruchamia się czerwony alarm. Cierpią na tym mieszkańcy, którzy podobno zużywają tylko około jednej trzeciej z 440 litrów, które zużywa statystyczny turysta. Najmniej wody otrzymują sielankowe górskie wioski w górach Serra de Tramuntana, takie jak Deiá, Valldemossa i Banyalbufar. Dekretem władz ludzie są tam zmuszeni do oszczędzania wody. Maksymalnie 300 litrów dziennie na gospodarstwo domowe. Każdy, kto przekroczy ten limit, będzie miał „wyłączoną wodę”.

Ale w szczycie turystycznym, na pełnych obrotach działają też instalacje odsalania wody morskiej, dzięki czemu dodatkowo, woda Morza Śródziemnego jest zdatna do picia.

 ma 32

Majorka czerpie wodę pitną z różnych źródeł, także z wód gruntowych Tramuntana i równiny Pla. Jedno z najbardziej produktywnych źródeł na wyspie, które od 2008 roku służy do pozyskiwania wody pitnej, znajduje się na Finca Sa Costera w Escorca.

 ma 31

Panorama na szeroką równinę Pla de Sant Jordi na wschodzie Palmy ukazuje dawne użytki zielone miasta, które są teraz poprzecinane autostradami, drogami ekspresowymi, budynkami przemysłowymi a nawet lotniskiem – w dosłownym tego słowa znaczeniu – które znajduje się na tym terenie. Niemniej jednak, niezależnie od zmian w ostatnich dziesięcioleciach, wciąż niezliczone wieże wiatraków charakteryzują tradycyjny krajobraz.

Oprócz starych młynów do mielenia zboża, które istniały na wyspie od średniowiecza, w ciągu ostatniego półtora wieku, na Majorce zbudowano 2328 wiatraków wyłącznie w celu pompowania wód gruntowych na powierzchnię. A około połowa tych pompowni wody była ułożona w szeregu na samej równinie Sant Jordi. Innymi słowy: „W żadnym innym miejscu, nawet w Holandii, gęstość młynów w stosunku do powierzchni gruntów nie jest tak duża, jak tutaj na Majorce”.

Tylko kilka wiatraków pompuje wodę gruntową wykorzystywaną przez rolników do nawadniania. Wiatraki wokół lotniska Palmy stały się znakiem firmowym wyspy.
Ale stan dzisiejszych młynów jest więcej niż opłakany. Większość z nich jest zrujnowana, pozbawiona skrzydeł i kół, spustoszenie oraz czas gryzie każdy zakątek i krawędź, wiele wież leży w gruzach lub grozi im zawalenie. Tylko nieliczne Molino wciąż są wyposażone w pełne koło, metalowa konstrukcja w świeżych kolorach rzadko kręci się wesoło na wietrze. Kiedy dzieci rysują dziś w szkole młyny, malują tylko te zepsute, bez ostrzy na metalowych kołach, bo inaczej ich nie poznały.

W rzeczywistości młyny widziały lepsze dni wcześniej. Każdy, kto przyleciał do Palmy w latach 70., mógł zobaczyć na krótko przed lądowaniem obracające się niezliczone koła młyńskie, głównie w klasycznych kolorach bieli, każdy z zielonymi, niebieskimi lub czerwonymi paskami. Wielu zagorzałych kibiców pomalowało ostrza swojego młyna w barwy swojego ulubionego klubu. W S'Aranjassa wciąż znajduje się dobrze utrzymany młyn, który w kolorze niebieskim i czerwonym oddaje hołd FC Barcelona. Dla Realu Madryt, młyn cały w bieli, istnieje tylko jako anegdota.
Nawet branża turystyczna doceniła efekt reklamowy wiatraków, jako typowy emblemat Majorki. Na przykład w latach 90. pewna linia lotnicza sponsorowała renowację budynków gospodarczych, gdy właściciele pomalowali koła młyńskie na niebiesko-białe kolory tej linii. Nawet dzisiaj na wielu łopatach widać łuszczącą się farbę. Zapomniano już, która to była linia lotnicza.
Pod koniec marca mija 170. rocznica projektu młyna pompowego, który ujrzał światło dzienne na Majorce. Jego pomysłodawcą był holenderski inżynier Paul Bouvy de Schorrenber (1807-1867). W tym czasie otrzymał zlecenie do osuszenia bagien poza bramami miasta, od założonej w 1846 roku firmy „Compañía de desecación del Prat de Sant Jordi”. Wyobraź sobie: tam, gdzie dziś stara droga Palma-Manacor biegnie przez Son Ferriol i Sa Casa Blanca - i jest sucho, została zbudowana na ostatniej pozostałości solidnego gruntu - po prawej stronie znajdował się ogromny obszar bagienny w kierunku zatoki, podobny do S' Albufera na północy wyspy. Bagno było przydatne tylko do polowania na drobną zwierzynę, a poza tym powodowało roje komarów i malarię.

 ma 20ma 21

 

Majorka to nie tylko słońce, wspaniałe zatoki i plaże, ale także wiele tradycji i piękna historia.

Els Foners Balears to katalońska nazwa tradycyjnych proc na Balearach. Ta historyczna technika była używana do polowań w rejonie Morza Śródziemnego od około VI wieku p.n.e. Później proce były używane jako środek obronny przed napastnikami i wrogami.
Sztuka procowania wymagała wysokiego poziomu zręczności, którą Fonerowie nabyli i rozwinęli z biegiem czasu. Nawet wtedy celność była szczególnie wysoka i często osiągano odległość rzutu przekraczającą 150 metrów. Procarze byli także dobrze opłacanymi najemnikami w armii rzymskiej i kartagińskiej dzięki sztuce obrzucania kamieniami. Plotka głosi, że nawet Hannibal wynajął Fonerów z Majorki do wojen punickich. Fonerzy stawiali też silny opór podczas najazdu rzymskiego.
Jednak do walki używano nie tylko kamieni, ale także żelaznych i brązowych pocisków. Część pocisków została opatrzona grawerunkami, które służyły do kpiny z przeciwników. Siła tych pocisków jest nadal niezwykle wysoka, a częstotliwość rzucania procarzy jest znacznie wyższa niż łuczników. Sama Fona, proca, jest zaledwie prymitywnym, plecionym sznurem. Może być wykonany z wełny, sierści zwierzęcej lub włókien roślinnych. Pocisk wystrzeliwany z procy jest utrzymywany na miejscu w zintegrowanej skórzanej naszywce. Gdy forner jest wyszkolony, może rzucać do 12 pocisków na minutę.
O tym, że wielu Mallorquinów urodziło się z procami, świadczy legenda, która mówi, że dzieci kładły jedzenie na drzewach. Na posiłek przychodzili tylko ci, którzy mogli go trafić.
Technika procy zniknęła  na długi czas, ale od 2001 roku wiele klubów na Balearach walczy o odzyskanie znaczenia procarzy w postaci tradycyjnego sportu. Federació Balears de Tir de Fona promuje ten sport poprzez liczne zajęcia. Dlatego Mistrzostwa Balearów odbywają się co roku. Od kwietnia do końca października odbywa się również osobna liga Mallorca w procach.
Na potrzeby mistrzostw stworzono specjalny zbiór zasad, który mówi, że pociski w zawodach nie mogą przekraczać wagi 250 gramów. Precyzyjnie określona jest również odległość, wielkość i charakter celu. Dziś kamienie zastąpiono piłkami tenisowymi.


ma 34
Oręże precyzyjnych procarzy z Majorki, Foners Balears.

 

ma 23Majorka ma swe piękno i problemy, których turysta nie widzi. Tak, to piękna i ciekawa wyspa.

 

Komentarze obsługiwane przez CComment